Blog

Dyrektywa Omnibus – większa uczciwość wobec klienta?

W Ustawach o prawach konsumenta, ochronie konkurencji i konsumentów, a także tej o informowaniu o cenach towarów i usług 1 stycznia 2023 roku weszły zmiany związane z dyrektywą Omnibus. Na przedsiębiorców nałożono nowe obowiązki m.in. w zakresie informowania o cenach. Sprzedawcy, którzy nie wprowadzili do tego czasu w swojej działalności odpowiednich modyfikacji, mogą zostać obciążeni przez UOKiK karą w wysokości nawet do 10% rocznego obrotu danego przedsiębiorstwa. 

W tym artykule skupimy się na kilku kluczowych założeniach dyrektywy Omnibus i tym, co zmieniły one dla klientów.

1. Opinie konsumentów o produktach są weryfikowane.

W październiku 2020 roku grupa PBS przeprowadziła na zlecenie UOKiK badania społeczne, z których wynikało, że dla 84% konsumentów kupujących przez internet opinie o produkcie mają bardzo duże znaczenie. Wiele z takich internetowych ocen może zostać zafałszowane przez przedsiębiorców, dodawane są przez nich opinie w celu uzyskiwania pożądanych wyników. To właśnie dla tego wielu z ankietowanych obawia się, że przy wyborze produktu może kierować się fałszywymi opiniami.

Od stycznia opinie w sklepach internetowych będą rzetelne. Zgodnie z dyrektywą Omnibus „w przypadku gdy przedsiębiorca zapewnia dostęp do opinii konsumentów o produktach, za istotne uważa się informacje o tym, czy i w jaki sposób przedsiębiorca zapewnia, aby publikowane opinie pochodziły od konsumentów, którzy rzeczywiście używali danego produktu lub go kupili„.

W związku z tym wystawianie opinii może zająć klientowi chwilę dłużej niż dotychczas, ponieważ przedsiębiorca może podjąć kroki, takie jak prośba o potwierdzenie swojej tożsamości (np. weryfikacja poprzez e-mail) lub tego, że rzeczywiście kupiło się produkt (np. weryfikacja poprzez nr rezerwacji).

Zgodnie z wytycznymi Komisji Europejskiej zakazuje się działań manipulacyjnych, takich jak m.in.: publikowanie samych pozytywnych opinii oraz usuwanie tych negatywnych, czy dostarczanie konsumentom wypełnionych wcześniej wzorów pozytywnej opinii. Niedozwolone jest również kontaktowanie się z opiniującym i nakłanianie go do zmiany lub wycofania negatywnej oceny.

Na uwadze trzeba mieć jednak fakt, że sprzedający nie ma obowiązku udostępniania opinii klientów – jeśli zdecyduje, że nie chce publikować recenzji produktowych, musi jedynie poinformować o tym konsumentów, a także przepis ten nie dotyczy opinii opublikowanych przed 2023 r.

2. Konsument ma większy dostęp do informacji.

Konsument żeby dokonać świadomego wyboru, chce posiadać jasne i przejrzyste informacje. Wraz z wejściem dyrektywy, oprócz informacji, które sprzedawcy internetowi byli do tej pory zobowiązani dostarczyć konsumentom, nałożono na nich obowiązek przekazywania konsumentom szczegółowych informacji dotyczących:

  • kryteriów stosowanych do uszeregowania wyników wyszukiwania (w tym, czy wyniki zostały opłacone),
  • czy (i w jaki sposób) są weryfikowane recenzje produktów/usług,
  • statusu sprzedawcy (tj. przedsiębiorca lub np. osoba fizyczna),
  • pełnego adresu przedsiębiorstwa, numeru telefonu oraz adresu e-mail umożliwiających kontakt,
  • sposobu, w jaki obowiązki związane z umową są podzielone między sprzedawcą a dostawcą internetowej platformy handlowej (kto odpowiada za dostawę, rękojmię i gwarancję, itp.)
  • personalizacji cen (jeśli jest stosowana)
  • historii obniżki cen (o tym w kolejnym punkcie)

Informacje te powinny być przedstawione w jasny i zrozumiały sposób, tak aby umożliwić w pełni dokonywanie świadomych wyborów konsumenckich.

3. Łatwiej jest ocenić prawdziwość promocji.

Jednym z nieuczciwych chwytów marketingowych, z którymi możemy spotkać się przy zakupach jako konsumenci, jest podnoszenie cen na kilka dni przed planowaną wyprzedażą. Praktyka ta sprawia, że wydają się one bardziej atrakcyjne niż są w rzeczywistości.

Szczególnie często obserwujemy to zjawisko przy promocjach, takich jak Black Friday, kiedy to sklepy wprowadzają do swojej oferty masę takich pozornych „obniżek”. Według badań przeprowadzonych w październiku 2022 roku przez Revolut aż 63% badanych Polaków zetknęło się z przeceną na Black Friday lub Cyber Monday, która okazała się być nieprawdziwa.

Dyrektywa Omnibus skutecznie niweluje te praktyki. Wymusza ona podawanie informacji o zmianie cen towaru/usługi oraz o ich najniższej cenie, która obowiązywała w okresie 30 dni przed wprowadzeniem obniżki.

Przepisy jednak nie uściślają w jaki sposób ma być ogłoszona obniżka ceny, co może budzić pewne kontrowersje. Dodatkowo Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości wspomina, że wymóg ten nie dotyczy ofert wiązanych. W wielu sklepach możemy już zaobserwować oferty typu „2 w cenie 1”. Można spodziewać się, że polityka wprowadzania promocji w wielu sklepach może teraz opierać się właśnie na stosowaniu tej taktyki, aby ominąć nowe przepisy.

Zacznij nowy rok z porządkiem w swojej przeglądarce – czyszczenie pamięci podręcznej.

Pamięć podręczna to narzędzie używane przez przeglądarkę internetową w celu przyspieszenia procesu ładowania strony oraz zmniejszeniu obciążenia łącza. Jednak z czasem część zgromadzonych w niej danych staje się nieaktualna i powstaje w niej cyfrowy bałagan.

Początek roku to dobry moment na zrobienie porządku na swoich urządzeniach. Jedną z rzeczy, o którą dobrze jest zadbać jest wyczyszczenie pamięci podręcznej Safari, Chrome, czy jakiekolwiek innej przeglądarki, z której korzystasz na codzień. Systematyczne czyszczenie zapewni większą aktualność gromadzonych w niej informacji, a także zwiększy bezpieczeństwo twoich urządzeń.

W tym artykule wytłumaczymy Ci, jak działa pamięć podręczna przeglądarki, a następnie powiemy jak możesz ją wyczyścić.

Co to jest pamięć podręczna (cache)?

Gdy otwierasz daną stronę internetową po raz pierwszy, z serwera pobierane są różne rodzaje danych (tekst, obrazki, wideo, hasła). Zachowywane są one w pamięci podręcznej (cache). Dzięki temu, kiedy kolejny raz odwiedzisz tą samą stronę przeglądarka nie musi pobierać już wszystkiego od początku, ładuje jedynie nowe informacje, a pozostałe dane pobiera z cache. Działanie to ma na celu znaczne skrócenie czasu ładowania witryn.

Możesz wyobrazić sobie pamięć cache jako cyfrową lodówkę. Przechowuje się w niej resztki – dane witryn, jednak resztki z czasem się psują. Informacje pobrane ze stron mogą stać się nieaktualne i nie pasować już do danych, które strony faktycznie muszą załadować. W takim przypadku strony mogą ładować się wolniej, a formatowanie może wyglądać nieprawidłowo.

Wyczyszczenie pamięci podręcznej nie tylko pozwala na pobranie aktualnych danych z witryn, ale również zwalnia trochę miejsca w pamięci. Dodatkowo może pomóc w dbaniu o bezpieczeństwo urządzeń, ponieważ pamięć cache jest jednym z miejsc, z których cyberprzestępcy mogą skorzystać w celu zdobycia informacji na twój temat (np. twoich haseł).

Czyszczenie pamięci podręcznej w Safari na macOS:

  1. Otwórz przeglądarkę i kliknij w Safari.
  2. Wejdź w Preferencje.
  3. W zakładce Prywatność kliknij Zarządzaj danymi witryn.
  4. Zaznacz Usuń wszystko lub usuń wybrane dane.

Czyszczenie pamięci podręcznej w Google Chrome:

  1. Otwórz przeglądarkę i wejdź w Dostosowywanie i kontrolowanie Google Chrome.
  2. Kliknij w Więcej narzędzi.
  3. Wybierz opcję Wyczyść Dane przeglądania,
  4. Wybierz zakres czasu i zaznacz Pliki cookie i inne dane witryn oraz Obrazy i pliki zapisane w pamięci podręcznej,
  5. Kliknij “Wyczyść dane”.

Czyszczenie pamięci podręcznej w Mozilla Firefox:

  1. Otwórz przeglądarkę i wejdź w menu.
  2. Kliknij Opcje.
  3. Wejdź w zakładkę Prywatność i bezpieczeństwo.
  4. Zaznacz Wyczyść dane w sekcji Ciasteczka i dane stron.
  5. Zaznacz Treści zachowane w pamięci podręcznej.
  6. Kliknij Wyczyść.

Po wyczyszczeniu pamięci podręcznej zamknij przeglądarkę i uruchom ją ponownie. Musisz mieć przy tym na uwadze, że zostaniesz wylogowany ze wszystkich kont, ponieważ wszystko zostanie „wyzerowane”. Warto jest jednak poświęcić chwilę na ponowne zalogowanie na rzecz nowej, odświeżonej przeglądarki.

Jak przyspieszyć ładowanie Twojej strony internetowej?

Optymalizacja szybkości ładowania Twojej strony da Ci możliwość wyprzedzenia konkurencji tworzącej podobne, a nawet nieco lepsze treści. Uzyskasz dzięki temu, nie tylko zadowolenie użytkowników, ale także większy współczynnik konwersji (ilość odwiedzających, którzy stali się twoimi klientami).

Żyjemy w czasach, w których liczy się każda sekunda. Zależy nam na jak najszybszym dostępie do informacji oraz innych zasobów. Z badań wynika, że optymalny czas ładowania witryny internetowej wynosi 2,5 sekundy. Jeżeli ładowanie przekroczy ten czas, współczynnik klikalności drastycznie się zmniejszy. Powyżej 4 sekund prawdopodobieństwo opuszczenia strony przez odwiedzającego wynosi 90%, a mniej odwiedzających przełoży się na mniejszą sprzedaż.

Wyszukiwarki również biorą pod uwagę szybkość ładowania stron, szczególnie przy ich pozycjonowaniu. Jest to jeden z kluczowych czynników jeśli chodzi o ustalanie kolejności wyświetlania.

Twój dostawca usług hostingowych, niezoptymalizowane grafiki, pliki JavaScript i CSS oraz czcionki internetowe to tylko kilka czynników, które mogą wpłynąć na prędkość Twojej witryny. Aby uzyskać możliwie najszybszą witrynę, zoptymalizuj te czynniki, wykonując poniższe czynności. Przeczytaj kilka wymienionych przez nas porad i przyspiesz działanie swojej strony internetowej.

1. Wybierz rodzaj hostingu odpowiadający Twoim potrzebom.

Na szybkość ładowania strony internetowej może wpływać kilka czynników, w tym lokalizacja dostawcy i ogólna przepustowość połączenia sieciowego. Rodzaj hostingu, z którego korzystasz, może jednak mieć kluczowe znaczenie w tej kwestii.

Wielu początkujących przedsiębiorców wybiera najtańszą możliwą opcję usług hostingowych (hosting współdzielony), jednak wraz z rozwojem strony, takie rozwiązanie może się okazać zgubne. Poziom ruchu może znacznie spowalniać czas reakcji serwera, a to może być znakiem, że czas, aby przejść z hostingu współdzielonego na VPS lub z VPS na serwer dedykowany. Więcej o wyborze odpowiedniego hostingu możesz przeczytać tutaj.

Podsumowując, jeśli korzystasz już z usług hostingowych, sprawdź, czy działają poprawnie i ewentualnie zapytaj dostawcy czy możliwe jest skrócenie czasu ładowania strony. Jeżeli dopiero rozpoczynasz działalność, zastanów się dobrze, jaki typ hostingu będzie najlepszy dla Twojej działalności oraz zainwestuj w usługi sprawdzonych i polecanych dostawców.

2. Zoptymalizuj grafiki i zdjęcia na stronie.

Obrazy i grafiki są kolejnym z głównych czynników wpływających na szybkość ładowania strony. Często są to bardzo duże pliki, na których pobranie i załadowanie przeglądarka potrzebuje sporo czasu, a to może znacznie spowolnić Twoją stronę.

W pierwszej kolejności zwróć uwagę na to, w jakiej rozdzielczości są wstawiane przez ciebie grafiki. Im większa rozdzielczość obrazu (liczba pikseli, z jakiej się składa), tym więcej czasu zajmie jego pobranie.

Przy wrzucaniu grafiki na stronę możesz przyjąć zasadę, aby dodawać do swojej strony zdjęcia o maksymalnej szerokości 1920 pikseli i wysokości 1080 pikseli. Najlepiej jednak jest dopasować je do rozmiarów, jakie będą wykorzystane na stronie (możesz to zrobić w praktycznie każdym programie graficznym). Jeśli docelowa szerokość grafiki wynosi 820 pikseli lub mniej, po co ładować taką o szerokości np. 1920 pikseli? Spowolni to tylko jej ładowanie i możliwe, że przełoży się na utratę potencjalnych klientów.

Po zmniejszeniu wielkości zdjęcia należy zwrócić uwagę na to ile waży. Tutaj obowiązuje podobna zasada – im lżejszy plik, tym szybciej będzie się ładował. Najlepiej aby jego waga nie przekraczała 200KB. Aby zmniejszyć wagę zdjęcia możesz użyć stron, które pozwalają na kompresję plików, bez utraty jakości.

Ostatnim czynnikiem będzie format, w jakim zapisujesz grafikę. Istnieje kilka różnych opcji, z których najpopularniejsze to JPG oraz PNG.

JPG to zazwyczaj najlepsza opcja, ponieważ pozwala uzyskać pliki o stosunkowo dobrej jakości i niewielkim rozmiarze. Trzeba mieć jednak na uwadze, że rozszerzenie to wykorzystuje kompresję stratną, czyli ​pogorszenie szczegółowości zdjęcia.

Z kolei pliki PNG zapisując obraz jako PNG, nie tracisz żadnych danych, ale rozmiar pliku będzie większy niż JPG. To rozwiązanie będzie najlepsze dla obrazów, które mają stosunkowo małą liczbę kolorów, takie jak np. logo, czy prosty baner reklamowy. W takim przypadku uzyskasz bardzo dobrą jakość, a jednocześnie mały rozmiar pliku.

3. Wykorzystaj pamięć podręczną przeglądarki (pamięć cache).

Przeglądarka potrafi „zapamiętywać” zasoby, które już raz pobrała. Pamięć cache pozwala na zapisanie na jakiś czas wybranych elementów w przeglądarce, aby przy każdym otwarciu strony nie musiały być pobierane na nowo, co może zwiększyć prędkość ładowania strony internetowej. Jako jej twórca, to ty możesz zdecydować jakie zasoby mają być zapamiętane i na jak długo.

4. Usuń zbędne linijki kodu.

Strony internetowe składają się z rozbudowanego kodu, często zawierającego HTML, CSS i JavaScript. Aby przetworzyć cały kod w plikach, sięgających rozmiarów setek KB, i wyświetlić stronę internetową, przeglądarka internetowa wysyła do serwera liczne żądania HTTP. Im więcej i im bardziej skomplikowane są te żądania, tym dłużej zajmuje załadowanie witryny.

Aby przyspieszyć ten proces usuń zbędne symbole lub spacje, a także w miarę możliwości zmień złożone wyrażenia na prostsze. Możesz także użyć stworzonych do tego narzędzi online, czy wtyczek które usuną z pliku niepotrzebne znaki.

5. Unikaj przekierowań.

Jeśli na Twojej stronie internetowej znajduje się zbyt wiele przekierowań, czas jej ładowania może znacznie się wydłużyć. Za każdym razem, gdy użytkownik zostaje przekierowany w inne miejsce, wysyłane są kolejne żądania, przez co musi on czekać dłużej niż normalnie.

Oczywiście w niektórych przypadkach istnieje konieczność umieszczenia przekierowania (na przykład gdy przenosisz się do nowej domeny). Bez tego użytkownicy, ani roboty Google nie trafiłyby na odpowiednią stronę.

Zadbaj jednak o to, aby unikać zbędnych przekierowań w Twojej witrynie, a także możliwie najbardziej je uprościć, co może znacznie skrócić czas ładowania strony.

Podsumowanie

Szybkość ładowania strony to niewątpliwie bardzo ważny czynnik, jeśli chodzi o obecność w sieci. Jeśli jesteś właścicielem zbyt wolnej witryny, może się to przyczynić do utraty obecnych ale także potencjalnych klientów. Szczególnie istotne jest to na stronach, które zajmują się sprzedażą produktów oraz usług.

Jeżeli prowadzisz swoją działalność w Internecie i inwestujesz w stronę internetową, nie pozwól żeby to właśnie jej szybkość była powodem jej niepowodzenia. 

Dlaczego WordPress jest tak popularny?

WordPress pierwotnie wydany został jako platforma blogowa w 2003 roku. Następnie przekształcono go w wielofunkcyjny system zarządzania treścią, do którego na przestrzeni lat dodawano dziesiątki tysięcy wtyczek i motywów. Dzięki łatwości w użyciu i elastyczności, pozwalającej tworzyć różne typy stron internetowych, szybko zyskał dużą popularność. Zajmuje on pierwszą pozycję w światowych rankingach jako najpopularniejszy CMS (system zarządzania treścią). Do zasilania swoich witryn używają go nawet czołowe marki, takie jak między innymi: Zoom, Udemy, Shutterstock, Time Magazine, TED Blog, The New Yorker, Vogue, czy Disney.

Według analiz przeprowadzonych w 2022 roku przez W3Techs (firmę analizującą rynek IT) wynika, że z WordPressa korzysta aż 43% wszystkich serwisów internetowych, w tym  64.1% tych korzystających z CMS. Jest to ponad 1/3 Internetu!

Dlaczego jest on, aż tak powszechnie wybierany przez twórców stron? Aby rozwiać wątpliwości przyjrzymy się kilku aspektom, które sprawiają, że jest on aż tak popularny.

1. Oprogramowanie jest darmowe.

WordPress to oprogramowanie typu open source. Oznacza to, że możesz je bezpłatnie pobrać, zainstalować, używać i modyfikować, według własnego uznania i potrzeb.

Na uwadze trzeba mieć jednak, że chociaż samo oprogramowanie WordPress jest bezpłatne, do jego zainstalowania potrzebować będziesz nazwy domeny (adres Twojej strony internetowej w Internecie) i hostingu.

Dodatkowo zapłacić możesz za motywy i wtyczki premium, zapewniające lepsze funkcje i wsparcie jakościowe. Wielu użytkowników WordPressa wydaje pieniądze również za dodatkowe usługi, takie jak projektowanie logo lub dostosowanie części kodu CSS w witrynie.

Nie są to jednak niezbędne wydatki, możesz korzystać z dziesiątek tysięcy darmowych motywów i wtyczek. Wielu webmasterów płaci tylko za hosting, tym samym ograniczając koszty WordPressa do minimum.

2. Jest łatwy w użyciu.

Żeby korzystać z WordPressa nie musisz wcale posiadać umiejętności kodowania, czy być obeznany z techniką. Dzięki temu, że posiada prosty pulpit nawigacyjny z wieloma różnymi opcjami menu wymienionymi na pasku bocznym, możesz łatwo dodawać posty i strony, dostosowywać projekt witryny, menu nawigacyjne i nie tylko. Wszystko to zrobisz za pomocą wizualnych edytorów niewymagających absolutnie żadnej wiedzy o CSS, ani języku PHP. Wystarczy, że załapiesz podstawy i możesz przejść do tworzenia witryny.

WordPress ułatwia początkującym (i nie tylko) utrzymywanie własnych stron internetowych bez problemów technicznych. Regularnie wypuszczane są aktualizacje, które można zainstalować jednym kliknięciem myszki.

Co więcej, to samo dotyczy wtyczek i motywów WordPress, które również udostępniają własne aktualizacje. Instalując odpowiednie z nich (wiele z nich jest bezpłatne) możesz zautomatyzować procesy, takie jak tworzenie kopii zapasowych, optymalizacja szybkości strony i jej bezpieczeństwa, czy naprawianie i usuwanie uszkodzonych linków.

Jeżeli używanie WordPressa nadal wydaje Ci się skomplikowane, w Internecie możesz znaleźć tysiące poradników, w których znajdziesz rozwiązania Twoich problemów krok po kroku.

3. Można go całkowicie skonfigurować.

Jednym z powszechnych błędnych przekonań na temat WordPressa jest to, że służy on głównie do tworzenia blogów. Na samym początku rzeczywiście tak było (w końcu powstał jako platforma blogowa), jednak wraz z wprowadzeniem nowych wersji, motywów i wtyczek, całkowicie zmienił się jego charakter.

WordPress stał się systemem bardzo elastycznym i dostosowującym się do potrzeb, dzięki czemu możesz stworzyć dowolny typ strony internetowej. Sprawdzi się zarówno przy tworzeniu wizytówki, portfolio, strony firmowej, bloga, jak i sklepu internetowego.

Istnieje ponad 10 tysięcy bezpłatnych szablonów stron internetowych (motywów), z których możesz wybrać odpowiadający Twoim potrzebom. Motywy te w dodatku są łatwe do dostosowania, ponieważ wiele z nich posiada własny panel opcji, pozwalający zmieniać kolory, przesyłać logo, zmieniać tło i dostosowywać je według swoich upodobań, bez pisania kodu.

Możesz także zainstalować na swojej stronie wtyczki WordPress (jest ich ponad 60 tys.), dzięki którym będziesz miał możliwość dodania niestandardowych funkcji do swojej witryny. Wtyczki te działają jak aplikacje, których możesz użyć do dodania zaawansowanych funkcji, takich jak analityka, czy formularze kontaktowe.

Pamiętaj jednak, że każda wtyczka oznacza więcej kodu na Twojej stronie (kodu, który może zostać wykorzystany przez hackerów, a także może spowalniać ładowanie strony), dlatego nie warto jest instalować ich ile popadnie. Dobrze jest więc regularnie usuwać wtyczki, z których już nie korzystasz.

4. Jest łatwiejszy do optymalizacji pod kątem SEO, niż pozostałe CMS.

Tworząc stronę internetową nie powinieneś zapominać o optymalizacji pod kątem wyszukiwarek (SEO). Jest to najlepszy sposób na przyciągnięcie odwiedzających przy minimalnych nakładach inwestycyjnych. Jednak przekonanie wyszukiwarek, że Twoja witryna jest lepsza od innych, nie jest wcale łatwym zadaniem.

WordPress jest zbudowany z myślą o generowaniu ruchu w wyszukiwarkach. Dzięki wysokiej jakości kodowi, nie trzeba wcale dużo pracy ani nauki skomplikowanych kodów, aby Google, czy inna wyszukiwarka umieściła naszą witrynę na wysokiej pozycji w wyszukiwaniach.

Aby uzyskać jeszcze większy ruch na swojej stronie możesz dodatkowo zainstalować na niej wtyczki, które zoptymalizują jej działanie pod kątem SEO. Jedną z najczęściej polecanych wtyczką SEO jest All in One SEO (AIOSEO) lub Yoast SEO. Są one nie tylko łatwe w użyciu, ale także niezwykle wydajne.

Podsumowanie. Dlaczego więc tyle osób używa WordPressa?

Nie trzeba powtarzać, że WordPress ma wielu zwolenników na całym świecie.

Są oczywiście programiści, którzy woleliby korzystać z innych platform i nadal to robią, jednak często wiąże się to z nauką pewnych języków kodowania i wchodzeniem w środowisko mniej przyjazne dla użytkownika.

Jeśli chodzi o blogerów, właścicieli firm, programistów i profesjonalistów zajmujących się e-commerce, WordPress jest najczęstszym wyborem. Nie tylko daje on bowiem możliwość zachowania pełnej kontroli nad witryną w łatwy sposób, ale przynosi korzyści, takie jak masa wtyczek, motywów, bezpłatnych narzędzi i pełnego wsparcia dla multimediów.

Jak działa CMS (system zarządzania treścią)?

System zarządzania treścią, w skrócie CMS (Content Management System), to oprogramowanie, pozwalające użytkownikom tworzyć, zarządzać i modyfikować treści na stronie internetowej, bez potrzeby posiadania specjalistycznej wiedzy technicznej.

Mówiąc prościej, jest to narzędzie, które pomaga zbudować stronę internetową bez konieczności pisania całego kodu od zera (lub nawet jego znajomości). Kiedyś aby móc prowadzić witrynę i publikować na niej treści trzeba było znać język HTML, a CMS znacznie to ułatwił. Obsługuje on bowiem całe podstawowe kodowanie, dzięki czemu użytkownicy mogą skoncentrować się na tym, co widoczne jest dla odwiedzających witrynę, a nie na tym, co dzieje się za jej kulisami.

Dzięki odpowiedniemu systemowi CMS możesz założyć bloga, stworzyć sklep eCommerce, zbudować witrynę z samouczkami, tworzyć portfolio, a to nie koniec możliwości.

Co składa się na CMS?

System zarządzania treścią, z bardziej technicznego punktu widzenia, składa się z dwóch podstawowych elementów. Są to aplikacja do zarządzania treścią (CMA) oraz aplikacja do dostarczania treści (CDA).

CMA to część aplikacji, która umożliwia użytkownikom dodawanie treści i zarządzanie nimi. CDA to z kolei aplikacja, która formatuje treść i udostępnia ją odwiedzającym witrynę.

Najpopularniejsze systemy zarządzania treścią.

Najpopularniejszym systemem zarządzania treścią jest WordPress. Poza nim istnieją setki innych platform CMS, takie jak Drupal, Joomla, Squarespace, Weebly czy Wix.

Co ciekawe, WordPress obsługuje aż 43% wszystkich stron internetowych. W przeciwieństwie do niektórych z alternatyw, posiada on największą różnorodność narzędzi do tworzenia stron, bezpłatnych i premium wtyczek oraz motywów, a także integruje się z setkami aplikacji.

Jakie rodzaje stron internetowych można budować za pomocą systemów zarządzania treścią?

Większość systemów zarządzania treścią jest dość elastyczna. Chociaż istnieją takie, które koncentrują się na konkretnym zastosowaniu, jak Magento na tworzeniu systemów e-commerce, większość popularnych systemów zarządzania treścią może być wykorzystana do stworzenia zasadniczo dowolnego rodzaju strony internetowej.

Za pomocą chociażby samego WordPressa możesz tworzyć m.in.:

  • strony statyczne,
  • blogi,
  • wizytówki,
  • sklepy internetowe,
  • fora,
  • kursy online.

A to tylko kilka z możliwości.

Zalety używania CMS.

Jest łatwy w obsłudze: Oprogramowanie CMS Otwiera Internet dla użytkowników nietechnicznych. Dzięki temu, nawet nie znając się na technice możesz tworzyć strony internetowe, publikować treści i edytować je za pomocą prostego pulpitu nawigacyjnego.

Usuwa to konieczność zatrudniania programistów, którzy przeprowadzają konserwację witryny lub wprowadzają rutynowe zmiany. Może to nie tylko znacznie obniżyć koszty działalności, ale także zmniejszyć zależność przy wprowadzaniu zmian w witrynie. Użytkownicy w ten sposób mogą zarządzać i aktualizować treści w czasie rzeczywistym – bez konieczności czekania na programistę.

Sprawdza się dla firmy o dowolnej wielkości: Niezależnie od tego, czy tworzysz witrynę internetową dla znanej marki, czy dopiero zaczynasz swoją działalność, możesz skorzystać z CMS. Dzięki odpowiedniemu CMS i pakietowi hostingowemu możesz stworzyć stronę internetową dowolnego typu i rozmiaru.

Umożliwia współpracę: Interfejs użytkownika CMS jest zwykle oparty na przeglądarce, więc dowolna liczba użytkowników może uzyskać dostęp do systemu z dowolnego miejsca. Mogą oni się zalogować i współtworzyć, planować lub zarządzać treściami, która mają zostać opublikowane.

Można go dopasować do swoich potrzeb: Łatwo jest zmienić projekt witryny lub dostosować ją za pomocą własnego logo, kolorów i stylów. Możesz także użyć wtyczek, aby dodać więcej funkcji.

Co wziąć pod uwagę przy wyborze CMS dla swojej strony internetowej?

Istnieją tysiące czynników, które można by wziąć pod uwagę, przed zainwestowaniem w odpowiedni CMS. Jest jednak kilka podstawowych funkcji, które powinno posiadać oprogramowanie dla Twojej strony. Są to cechy, takie jak łatwy w użyciu interfejs edytora i inteligentne możliwości wyszukiwania. Wielu organizacjom ma jednak znacznie bardziej szczegółowe wymagania.

Przed wyborem możesz zadać sobie kilka następujących pytań:

Jaki budżet posiadasz?

Jeśli nie posiadasz ograniczeń budżetowych, możesz wybrać nawet najbardziej złożony system zarządzania treścią z nieskończonymi funkcjami, jednak przy ograniczonym budżecie Twoje wybory będą bardziej ograniczone. Pamiętaj, że Twój system zarządzania treścią internetową będzie wymagał hostingu, więc przy podejmowaniu decyzji dobrze jest wziąć pod uwagę koszty domeny i hostingu.

Kto będzie korzystać z systemu?

Ważne jest, aby wiedzieć, kto będzie korzystał z nowego CMS-a i do czego będzie go używać. Warto jest też zwrócić uwagę na to ile osób będzie z niego korzystało i czy będzie wymagał obsługi wielu języków.

Jakie są obecne i przyszłe potrzeby biznesowe?

CMS musi uwzględniać bieżące potrzeby organizacji i wszelkie przyszłe plany biznesowe.

Warto zastanowić się, czy będziesz pracował nad wzrostem ruchu w witrynie oraz czy istniejące zależności technologiczne utrzymają się, czy też będą ewoluować wraz z rozwojem przedsięwzięcia. Jakich funkcji możesz potrzebować w przyszłości? Czy CMS będzie aktualny przez co najmniej następne pięć lat?

Odpowiedzi na te pytania pomogą Ci sporządzić listę wymagań, na podstawie której będziesz mógł porównać konkretne rozwiązania.

Jak łatwo jest tworzyć i edytować treści?

Łatwość użytkowania jest jedną z najważniejszych rzeczy, której należy szukać przy wyborze platformy CMS. Idealnie byłoby, gdyby zaplecze systemu było przyjazne dla użytkownika i intuicyjne, z funkcjami takimi jak edytor typu „przeciągnij i upuść”.

Niektóre systemy CMS przekraczają jednak granicę między łatwością obsługi a brakiem funkcjonalności. Upewnij się więc, że wybrany przez Ciebie system posiada wystarczającą funkcjonalność, aby spełnić Twoje potrzeby.

Czy platforma jest optymalna pod kątem SEO?

Ważne jest, aby zastanowić się, w jaki sposób ludzie mają trafić na Twoją witrynę. Jeśli wysokie pozycjonowanie w wyszukiwarkach (SEO), co przekłada się też na większą rozpoznawalność w mediach społecznościowych, jest ważne dla Twojej firmy, będziesz potrzebować CMS, który jest zoptymalizowany pod tym kątem.

Jeśli nie rozumiesz wszystkich funkcji, które oferuje CMS lub, jak może działać w kontekście Twojej firmy, możesz skierować do dostawcy pytanie ofertowe (RFP). Sformułuj swoje wymagania w taki sposób, aby zachęcić dostawcę do wyjaśnienia, dlaczego są one odpowiednie dla Ciebie i jak pomogą Ci osiągnąć cele. Dasz mu w ten sposób pole do wykazania, że ​​jest w stanie zrozumieć Twoje potrzeby i będzie w stanie zapewnić Ci ich realizację.

Jak zbudować stronę internetową z systemem zarządzania treścią?

Dowiedziałeś się już, czym jest system zarządzania treścią i chciałbyś zbudować stronę internetową z jego użyciem? Jeśli tak, proces ten wygląda mniej więcej tak:

  • Wykup odpowiedni hosting i nazwę domeny.
  • Zainstaluj wybrany system zarządzania treścią na swoim serwerze internetowym.
  • Skonfiguruj system zarządzania treścią, aby dostosować wygląd i działanie witryny do swoich potrzeb.
  • Zacznij tworzyć treści, korzystając z interfejsu systemu zarządzania treścią.

Blog czy tradycyjna strona internetowa?

Jednymi z najlepszych sposobów na poszerzenie swojej obecności w Internecie jest założenie strony internetowej lub bloga, jednak nie każdy wie, jak one działają i jak je założyć. Jeśli myślisz o wprowadzeniu któregoś z tych rozwiązań, zrozumienie tych terminów pomoże Ci osiągnąć swoje cele.

W tym poradniku dla początkujących wyjaśnimy, czym jest blog i jaka jest różnica między blogiem a stroną internetową.

Pod przeczytaniu wpisu powinieneś być w stanie określić, czy lepszym rozwiązaniem będzie dla Ciebie założenie bloga, czy jednak prowadzenie zwykłej strony internetowej.

Co to jest blog?

Blog to rodzaj strony internetowej, w której treść jest prezentowana w odwrotnej kolejności chronologicznej (najnowsze treści pojawiają się jako pierwsze). Treść bloga ma zwykle postać wpisów lub postów.

Niezależnie od tego, czy działasz jako firma, organizacja non-profit, czy profesjonalista, dodanie własnego bloga do witryny może pomóc Ci:

  • przyciągnąć grupę docelową i potencjalnych klientów,
  • stać się autorytetem w danej branży,
  • nawiązać kontakty z osobami o podobnych poglądach,
  • wpłynąć na opinię publiczną,
  • zaprezentować swoje umiejętności, wiedzę i kreatywność.

Blogowanie to świetne medium dla firm do przekazywania pomysłów, wiadomości i aktualności szerokiemu gronu odbiorców. W dodatku wiele z nich posiada funkcję, w której czytelnicy mogą komentować post, a autor może im odpowiadać.

Blogi nie tylko przyciągają potencjalnych klientów i pomagają budować społeczność, ale mogą także przyczynić się do lepszych wyników finansowych.

Krótka historia blogowania.

Na początku istnienia blogów, od połowy lat 90-tych, ludzie używali ich głównie do dzielenia się swoim życiem osobistym, w tym doświadczeniami, zainteresowaniami, przemyśleniami i komentarzami społecznymi. W związku z rosnącą liczbą takich stron internetowych zaczęły pojawiać się narzędzia ułatwiające użytkownikom tworzenie dzienników internetowych i osobistych blogów. Narzędzia te przyczyniły się do popularyzacji blogowania i umożliwiły to użytkownikom nieobeznanym z techniką. Obecnie blogowanie stało się natomiast podstawą marketingu internetowego.

W 1999 roku została uruchomiona pierwsza prawdziwa platforma blogowa Blogger.com, która została w lutym 2003 roku przejęta przez Google.

W tym samym roku w maju WordPress wydał swoją pierwszą wersję i okazał się całkowitym gamechangerem w blogowaniu. Stało się tak, ponieważ jest to oprogramowanie typu open source – oprogramowanie pozwalające użytkownikom i programistom manipulować kodem, dzięki czemu strona internetowa jest całkowicie dostosowana do potrzeb.

To niewiarygodne, że dziś aż dwie piąte (a dokładnie 43%) ze stron internetowych są tworzone i obsługiwane przez WordPress.

Różnice między blogiem a tradycyjną witryną internetową.

Główną różnicą między blogiem a innymi typami witryn jest to, że blogi są regularnie aktualizowane o nowe treści, wyświetlane od najnowszego do najstarszego. Niektórzy blogerzy publikują nawet po kilka artykułów dziennie.

Natomiast na typowych stronach internetowych treść jest zorganizowana w strony i nie często się ją aktualizuje. Strony internetowe można podzielić na różne kategorie na podstawie ich zawartości. Na przykład jedna strona może zawierać stronę główną – ogólne informacje o organizacji, kolejna listę i opisy produktów i usług. Inna strona może zawierać informacje kontaktowe lub formularz kontaktowy e-mail.

Blogi są dodatkowo głównie oparte na tekście. Oznacza to, że nacisk kładziony jest bardziej na artykuły pisemne niż na elementy wizualne.

Blogi mogą być częścią większej witryny internetowej. Przedsiębiorstwa często posiadają sekcję blogów, do której regularnie dodają nowe treści, aby informować i edukować swoich klientów.

Podsumowując krótko – blog może być stroną internetową lub jej częścią, jednak nie wszystkie strony internetowe można nazwać blogami.

Co będzie dla Ciebie lepsze? Blog czy strona?

Jako początkujący możesz się zastanawiać, czy powinieneś założyć bloga, czy zająć się stroną internetową. Szczerze mówiąc, odpowiedź na to pytanie nie jest zero jedynkowa. W dużej mierze zależy to od rodzaju Twojej działalności i celów, do których dążysz.

Wiele małych firm na całym świecie posiada tradycyjne witryny internetowe składające się tylko ze stron, bez bloga. Takie małe strony internetowe są często tworzone w celu stworzenia informacyjnej obecności w sieci dla firmy, organizacji lub osoby.

Posiadanie bloga daje jednak pewne konkretne korzyści.

Blogi poprawiają optymalizację pod kątem wyszukiwarek (SEO). Wyszukiwarki takie jak Google po prostu uwielbiają blogi. Dzieje się tak, ponieważ blog z definicji zawsze będzie bardziej aktualny niż zwyczajna witryna i zawsze będzie zawierał nowe, świeże treści do pokazania ludziom. Dlatego właściciele firm często dodają osobną sekcję bloga do swoich tradycyjnych witryn i wykorzystują ją do uzyskania większego ruchu z wyszukiwarek.

Posiadanie bloga ułatwia również promocję Twojej firmy w mediach społecznościowych. Pomyśl o tym w ten sposób, jeśli masz tylko statyczną stronę internetową, to czym dokładnie możesz podzielić się ze swoimi obserwatorami w mediach społecznościowych? Ciągle ta sama strona internetowa zawierająca opis Twojej firmy? Ludzie wkrótce się znudzą. Dla porównania, nowe posty na blogu są idealne do dzielenia się z ludźmi w mediach społecznościowych. Ponieważ treść jest zawsze nowa, Twoi obserwatorzy będą bardziej skłonni ją sprawdzić.

Największym minusem blogów jest to, że ktoś musi regularnie pisać nowe treści na Twoim blogu. Musisz być świadomy, że prowadzenie bloga wymaga stałej inwestycji czasowej – powinieneś starać się publikować nowy post co najmniej raz na dwa tygodnie.

Statyczne strony internetowe także wymagają pracy, jednak jest to zazwyczaj jednorazowy wysiłek. Jeśli nie masz czasu na regularne tworzenie treści może być to dla Ciebie łatwiejsze rozwiązanie.

Zastanów się więc dobrze nad swoimi potrzebami i celami, a także określ ile czasu oraz pracy jesteś w stanie włożyć we wdrożenie jednego z wymienionych rozwiązań. Mamy nadzieję, że artykuł okazał się pomocny i że łatwiej będzie Ci zdecydować, które z nich będzie dla Ciebie optymalne.

Międzynarodowy Dzień Internetu

Co roku 29 października (rozpoczynając od 2005) na całym świecie obchodzony jest Międzynarodowy Dzień Internetu, który ma na celu uczcić pierwsze użycie Internetu. W tym właśnie dniu, w 1969 roku, wysłano pierwszą wiadomość elektroniczną, która została przeniesiona z jednego komputera na drugi.

Jest to okazja do uczczenia ludzi, którzy pomogli zbudować Internet, a jednocześnie daje nam chwilę na zastanowienie się nad wszystkimi sposobami, w jakie na zawsze zmienił on nasze życie.

To właśnie on, rozległa sieć, która łączy komputery na całym świecie, zapewnia nam natychmiastowy dostęp do informacji. Oprócz zdobywania wiedzy, mamy do dyspozycji nieskończoną ilość rozrywki, bez problemu porozmawiamy z ludźmi przebywającymi w innym miejscu, niezależnie czy jest to inny pokój, inne miasto, czy nawet inny kontynent. Możemy robić zakupy w zaciszu własnego domu, przekazywać darowizny, pracować, pozyskiwać fundusze. Internet to ogrom możliwości, a święto to przypomina o przełomowym wydarzeniu, kiedy to pierwszy raz przesłano dane miedzy komputerami. 

Historia

Pięćdziesiąt lat temu, mała grupa informatyków pracujących w skromnej przestrzeni w Boelter Hall na UCLA osiągnęła coś, czego nigdy wcześniej nie widziano. Udało im się stworzyć pierwsze na świecie połączenie sieciowe – dwie maszyny w kampusie, które zostały ze sobą połączone wirtualnie. Było to częścią tego, co było znane jako ARPANET (Advanced Research Projects Agency Network) i stało się namiastką tego, co ostatecznie nazwano Internetem.

Zaledwie kilka miesięcy później ten sam zespół, kierowany przez wybitnego profesora informatyki, Leonarda Kleinrocka, z powodzeniem przesłał pierwszą wiadomość przez ARPANET z UCLA do Stanford Research Institute setki mil na północ. W tamtym właśnie momencie narodził się Internet, a wraz z nim, niemal nieograniczona liczba możliwości.

Jaka była pierwsza wiadomość przesłana za pomocą sieci?

Profesor UCLA Leonard Kleinrock i jego student, programista Charley Kline, próbowali przesłać słowo „login” do komputera w Stanford Research Institute, ale system zawiesił się tuż po wysłaniu pierwszych dwóch liter. Dlatego pierwszą wiadomością w Internecie było „lo”.

Około godziny później, po odzyskaniu sprawności po awarii, wyraz „login” został pomyślnie wysłany, jednak „lo” pozostało na zawsze zapamiętane, jako pierwsze słowo przesłane przez Internet.

Dziś Internet stał się nieodłączną częścią naszego codziennego życia. Większość naszych codziennych czynności przeniosła się w sferę wirtualną. Rozmawiamy ze sobą, pracujemy, odbywamy konferencje, uczymy się przez Internet. Trudno jest sobie wyobrazić, jak mogłoby wyglądać życie bez niego.

VPN i VPS – czy to to samo?

Terminy VPN i VPS bywają często mylone ze względu na podobieństwo inicjałów. Jednak w rzeczywistości to dwie zupełnie odmienne usługi.

Wirtualny serwer prywatny (VPS) jest formą hostingu internetowego, a wirtualna sieć prywatna (VPN) to usługa i technologia, która pozwala Ci zachować całkowitą prywatność i anonimowość podczas korzystania z sieci.

W tym poście wyjaśnimy, czym jest każda z tych form technologii, abyś nigdy więcej nie pomylił ze sobą tych pojęć.

Co to jest VPS?

Zanim przejdziemy do porównania, najpierw ważne jest, aby określić, czym w ogóle jest hosting VPS. Jak wspomnieliśmy we wstępie, jest to skrót od Virtual Private Server. Jest to forma hostingu, będąca hybrydą hostingu współdzielonego i dedykowanego, oferowana przez firmy, które zapewniają wirtualne środowisko serwera do hostowania Twojej witryny.

Tradycyjnie do przechowywania danych i przetwarzania żądań informacji wykorzystywano serwery fizyczne. Hosting VPS wykorzystuje jednak technologię wirtualizacji do podziału pojedynczego serwera fizycznego na wiele różnych serwerów wirtualnych. Dzięki temu masz nie tylko większy dostęp do zasobów serwera, ale także możliwość rozbudowy serwera wirtualnego.

Ponieważ jest to serwer wirtualny, nie jesteś związany ograniczeniami pojedynczego serwera fizycznego. Ponadto, ponieważ jest to prywatne środowisko serwerowe, nie będziesz udostępniać zasobów serwera żadnym innym użytkownikom. Każdy serwer VPS jest całkowicie odizolowany od dowolnego innego serwera wirtualnego, korzystającego z tego samego serwera fizycznego.

Co to jest VPN?

Skrót VPN pochodzi od Virtual Private Network (wirtualna sieć prywatna). Jest to zupełnie inna usługa niż VPN i nie ma nic wspólnego z hostingiem.

Dostawcy VPN zastępują Twój adres IP wspólnym adresem, pozwalając na zachowanie anonimowości w Internecie, jednocześnie zabezpieczając wszelkie dane przesyłane przez połączenie sieciowe. Zanim jakiekolwiek dane przejdą przez połączenie, najpierw przejdą przez VPN. VPN następnie zaszyfruje ruch i przekaże go dalej. Każdy portal internetowy, na który trafisz, będzie widział przesyłane przez Ciebie informacje jako pochodzące z serwera VPN, a nie np. z sieci domowej.

VPN umożliwia również korzystanie z adresu IP z różnych części świata. Pomaga to, w przypadku kiedy jesteś w kraju, w którym obowiązuje cenzura lub jeśli niektóre witryny wyświetlają różne treści w zależności od Twojej lokalizacji.

Gdy korzystasz z VPN, bardzo trudno jest połączyć Twój komputer z jakimikolwiek przesyłanymi danymi. Ponadto wszystkie Twoje dane zostaną zaszyfrowane, więc jeśli ktoś przechwyci Twoje informacje, nie będzie w stanie ich zinterpretować.

VPS a VPN

Mamy nadzieję, że po krótkim objaśnieniu, lepiej rozumiesz sposób w jaki działają VPS i VPN, a także to, do czego są przeznaczone.

Hosting VPS to usługa, która umożliwia hostowanie Twojej witryny na wirtualnym serwerze, podczas gdy VPN to narzędzie, które pozwala bezpiecznie przeglądać sieć.

Prawdopodobnie jedyną rzeczą, która łączy VPS i VPN (poza podobnym skrótem) jest aspekt wirtualizacji każdej z usług.

Jako użytkownik możesz polegać na obu tych usługach jednocześnie. Na przykład, jeśli masz dużą witrynę o dużym natężeniu ruchu, możesz użyć hostingu VPS, a w tym samym czasie korzystać z oprogramowania VPN, aby zarządzać swoją witryną, chroniąc wszelkie dane przesyłane przez Internet.

Dzień Bezpiecznego Komputera

Na Twoim komputerze zapisane jest mnóstwo informacji osobowych i biznesowych. Jeśli wpadną one w niepowołane ręce, możesz stać się ofiarą kradzieży tożsamości, oszustw lub innego rodzaju cyberprzestępstw (m. in. instalowania wirusów, złośliwego oprogramowania czy ataków phishingowych).

Ważne jest, aby podchodzić do bezpieczeństwa komputera na poważnie. Oto przegląd kilku przydatnych wskazówek, które pozwolą chronić Twoje pieniądze, tożsamość i dane osobowe.

1. Korzystaj z oprogramowania antywirusowego.

Posiadanie oprogramowania antywirusowego jest wręcz niezbędne, aby system Twojego komputera był bezpieczny. Wyszukuje ono wirusy, złośliwe oprogramowanie i inne złośliwe zawartości, skanując zawartość komputera, wiadomości e-mail i pobrane pliki. Większość programów antywirusowych można skonfigurować tak, aby automatycznie skanowały pliki i codziennie sprawdzały dostępność nowych aktualizacji.

Dla wszystkich systemów operacyjnych, w tym Windows, Mac, Android, iOS i Linux, istnieją dostępne programy antywirusowe. Oprogramowanie antywirusowe również jest często dołączane do zakupu komputera (istnieje wiele niezawodnych marek, takich jak Norton czy Avast).

Co najważniejsze, nie musisz wcale inwestować w drogie profesjonalne oprogramowanie. Oprócz płatnych aplikacji, wiele darmowych antywirusów działa dobrze i chroni Twoje dane.

2. Regularnie aktualizuj system.

Oprogramowanie ransomware i wirusy nieustannie zmieniają sposób, w jaki atakują Twoje dane, dlatego aktualizacje oprogramowania są stale publikowane w celu ochrony przed najnowszymi rodzajami zagrożeń.

Poprawki i aktualizacje mają na celu naprawianie oprogramowania i luk w zabezpieczeniach. Hakerzy wykorzystują te luki, aby uzyskać dostęp do Twojego komputera i danych. Aby wyprzedzić cyberprzestępców, aktualizuj regularnie swój system komputerowy, instalując wszelkie dostępne poprawki zabezpieczeń.

Możesz skonfigurować automatyczne aktualizacje na swoich urządzeniach, aby nigdy ich nie przegapić. Natomiast korzystając z systemu Windows, usługa Windows Update sprawdza i stosuje wszelkie dostępne aktualizacje systemu operacyjnego i powiązanych plików.

3. Korzystaj z zapory sieciowej.

Jeśli łączysz się z Internetem, zawsze powinieneś uruchamiać zaporę sieciową. Jest to warstwa ochrony między komputerem a Internetem. Działa ona jak bariera, która może blokować nieautoryzowane przez Ciebie dane z zewnątrz, a nawet uniemożliwiać wchodzenie lub wychodzenie danych z komputera bez Twojej zgody.

System Windows ma wbudowaną zaporę, która jest domyślnie włączona. Jeśli posiadasz komputer Mac, możesz włączyć wbudowaną zaporę systemu OS X. Istnieje również wiele darmowych programów zapory sieciowej, które mogą zaspokoić Twoje potrzeby.

4. Zablokuj dostęp za pomocą hasła.

Nie pozwalaj, aby Twój komputer uzupełniał za Ciebie hasła. Zablokuj dostęp do niego hasłem tak, aby musiało być ono wpisywane za każdym razem gdy się do niego logujesz. Dzięki temu jeśli ktoś przejmie Twój komputer, nie będzie miał do niego odblokowanego dostępu. Możesz także włączyć hasło na wygaszaczu ekranu, aby zapewnić podwójną ochronę.

Tworząc hasło zadbaj o to aby było trudne do odgadnięcia. Najlepiej żeby było to coś, co łatwo zapamiętasz, ale nie zawierało oczywistych słów ani dat, takich jak imiona rodziny lub nazwy zwierząt domowych, dat urodzin lub adresów.

Najlepszym sposobem na stworzenie bezpiecznego hasła jest zaczęcie od wymyślenia prostego słowa i przekształcenie go tak, aby było jak najbardziej skomplikowane. Upewnij się, że ma co najmniej osiem znaków i używa kombinacji wielkich i małych liter, cyfr i znaków specjalnych (na przykład !@#$%).

Więcej na temat bezpiecznych haseł możesz przeczytać w artykule: https://www.statnet.pl/blog/panel-klienta/najpopularniejsze-i-najczesciej-hakowane-hasla/

5. Twórz kopie zapasowe.

Tworzenie kopii zapasowych może nie brzmieć jak sposób na zapewnienie bezpieczeństwa komputera. Jednak posiadając backup, możesz przynajmniej odzyskać wszystkie swoje dane na wypadek włamania, czy zainstalowania złośliwego oprogramowania na Twoim komputerze.

Istnieje wiele sposobów wykonywania kopii zapasowej, zarówno sprzętowych (dyski USB i zewnętrzne dyski twarde), jak i programowych (archiwizacja i chmura). Twórz regularnie i przechowuj kopie zapasowe danych w bezpiecznym miejscu.

6. Uważaj gdzie podajesz wrażliwe dane osobowe.

Dobrze jest uważać gdzie podajesz swoje dane osobowe. Nigdy nie podawaj swoich informacji finansowych w witrynie, która nie jest bezpieczna lub podejrzanie wygląda (możesz chociażby sprawdzić, czy w pasku adresu przeglądarki znajduje się kłódka lub prefiks „https://”).

Unikaj także udostępniania swoich wrażliwych danych w mediach społecznościowych. Złodzieje tożsamości i inni przestępcy czyhają tam w celu zbierania informacji. Zamiast zgadywać Twoje hasło lub próbować wykraść informacje o Twoim koncie, używają podstępnych technik, takich jak podszywanie się pod jednego z Twoich znajomych, wyłudzając od Ciebie dane, a nawet pieniądze.

Na szczęście istnieje kilka metod, dzięki którym możesz uniknąć podawania swoich danych w Internecie. Jedną z nich jest korzystanie z usług, takich jak płatności Blik, dzięki czemu nie musisz podawać informacji o karcie kredytowej podczas zakupów online.

7. Uważaj na darmowe Wi-Fi.

Czasami będąc w miejscu publicznym, takim jak biblioteka, musisz pilnie skorzystać z Internetu, jednak należy pamiętać, że korzystanie z bezpłatnego publicznego Wi-Fi nie jest do końca bezpieczne.

Pamiętaj, aby unikać dostępu do swoich kont bankowych lub dokonywania zakupów przez bezpłatne Wi-Fi. Jeśli musisz to zrobić, użyj VPN, aby uzyskać ochronę danych przesyłanych przez niezabezpieczoną sieć. Najlepiej jednak jest poczekać i dokonać transakcji to w domu, łącząc się z własną siecią lub korzystając z przesyłu danych.

9. Nie instaluj aplikacji z nieznanych źródeł.

Pobranie gry lub programu na komputer za darmo może wydawać się kuszące, jednak trzeba być świadomym, że znalezione w Internecie pliki mogą zawierać ukryte wirusy lub dać cyberprzestępcom dostęp do Twoich urządzeń.

Unikaj odwiedzania nieznanych stron internetowych oraz pobierania plików z niezaufanych źródeł. Jeśli zdecydujesz się na darmowe rozwiązanie, upewnij się, że ma wiarygodną reputację: sprawdź nazwę usługi lub oprogramowania, a prawdopodobnie znajdziesz informację zwrotną, czy jest to bezpieczne.

Zwiększ sprzedaż za pomocą mediów społecznościowych

Dobrze wykorzystane social media, takie jak Facebook, czy Instagram może pomóc Ci nie tylko pokazać, czym zajmuje się Twoja firma, ale także zbudować społeczność i zachęcić potencjalnych klientów do skorzystania z Twoich usług.

Jednak nie wystarczy jedynie posiadać konta na portalu społecznościowym. Jeśli zależy Ci na dobrych wynikach będziesz musiał włożyć w to sporo pracy. Najpierw dobrze jest zorientować się, na których portalach trafisz do największej grupy zainteresowanych, a potem pracować nad tym aby się jak najbardziej wyróżnić spośród konkurencji. Możesz oczywiście wynająć do tego specjalistę, który zajmie się Twoimi kontami za Ciebie, jednak znając odpowiednie sposoby i mając wystarczająco czasu będziesz w stanie poradzić sobie sam.

Chcesz dowiedzieć się, jakie kroki możesz podjąć żeby zwiększyć sprzedaż dzięki mediom społecznościowym? Zapoznaj się z poradami jakie wymieniliśmy w poniższych podpunktach.

Używaj portali społecznościowych, z których korzystają Twoi klienci.

Pierwszym krokiem do zwiększenia sprzedaży za pomocą mediów społecznościowych jest ustalenie, na których z nich Twoi docelowi klienci spędzają najwięcej czasu i działanie właśnie tam.

Po pierwsze, przeprowadź dokładną analizę tego, do kogo skierowana jest Twoja usługa. Możesz sprofilować swoich obecnych klientów lub spróbować znaleźć wspólne cechy grupy docelowej.

Gdy już wiesz, kto kupuje/ ma kupić Twoje produkty lub usługi , powinieneś również dowiedzieć się, z jakich platform korzysta. Możesz oczywiście zdecydować się na obecność na każdym portalu społecznościowym, jednak może być to bardzo czasochłonne i w rzeczywistości wyrządzić więcej szkód niż pożytku. Weź pod uwagę, że na przykład, że większość ludzi korzysta z Facebooka, jednak stracił on przychylność młodszej publiczności (w wieku 18-29 lat). Jeśli kierujesz swoją ofertę do młodszej publiczności, skoncentruj się raczej na Instagramie, Snapchacie i Tiktoku.

Obecność na platformach społecznościowych, na których znajdują się Twoi docelowi klienci, daje Ci świetną okazję do polepszenia wyników sprzedażowych. Jeśli uda Ci się dotrzeć do tych odbiorców, akurat gdy są oni nastawieni na zakup, bardzo prawdopodobne, że skorzystają z okazji.

Twórz posty zachęcające do interakcji.

Ludzie w większości korzystają z mediów społecznościowych w czasie wolnym. Wchodzą tam, aby odpocząć lub zobaczyć rzeczy, które ich bawią, zamiast być zmuszani do wydawania pieniędzy. Nie chcą widzieć zwykłych reklam opierających się na suchych sloganach – najprawdopodobniej od razu klikną w krzyżyk aby kontynuować to co im przerwano.

Żeby zachęcić, jak największą ilość klientów do zwrócenia uwagi na Twój profil możesz tworzyć treści, które zachęcą ich do interakcji, takie jak konkursy lub rozdania.

Tego typu posty mogą szybko rozprzestrzenić się poza Twoich bezpośrednich obserwatorów w mediach społecznościowych, zwłaszcza jeśli np. warunkiem wzięcia udziału w konkursie jest oznaczenie kilku znajomych lub udostępnienie go na swoim profilu. Jest to najłatwiejszy sposób, aby Twój konkurs lub rozdanie stały się popularne w sieci, a Twoja marka zyskała nowych potencjalnych klientów.

Udostępniaj treści tworzone przez użytkowników.

Potencjalni klienci zazwyczaj czytają wiele recenzji zanim zdecydują się na zakup, aby upewnić się, że marka jest godna zaufania, a produkt warty ich pieniędzy. Coraz więcej osób korzysta również z mediów społecznościowych, aby znaleźć autentyczne opinie osób, które dokonały już zakupu.

Jeśli masz klientów, którzy dzielą się pozytywnymi odczuciami związanymi z Twoimi produktami lub usługami, pokazują je na swoich relacjach (niezależnie od tego, czy jest to retweet na Twitterze, udostępnianie stories na Instagramie, czy tworzenie filmików na TikTok-u), udostępnij te treści.

Zachęć ludzi do dzielenia się pozytywnymi doświadczeniami za pomocą relacji w mediach społecznościowych. Możesz poprosić ich o oznaczenie cię za pomocą @ lub o użycie hashtagu Twojej firmy, jeśli taki posiadasz. Zapewni to klientów o Twojej autentyczności, której nie zdobędziesz, tworząc jedynie własne treści.

Korzystaj z pomocy influencerów.

Na mediach społecznościowych jest wiele wpływowych osób. Badania przeprowadzane na rynku wykazują, że poziom zaufania, jakim ludzie obdarzają osoby wpływowe, jest porównywalny z zaufaniem, jakim obdarzają swoich znajomych. Z pomocą influencerów możesz więc szybko dotrzeć do wielu odbiorców.

Najpierw znajdź influencerów, którzy obracają się w Twojej branży. To zapewni, że trafisz poprzez nich do ludzi, którzy będą zainteresowani Twoim produktem lub usługą.

Poproś ich o promowanie Twojej marki na swoich profilach poprzez prezentowanie Twojego produktu na swoich zdjęciach lub filmach, lub opowiedzenie wyjątkowej i wciągającej historii o Twojej marce. Możesz także współpracować z influencerami, którzy będą uczciwie oceniać Twój produkt lub dostarczać samouczki i treści instruktażowe dotyczące Twojego produktu.

Niektórzy z infduencerów wymagają opłaty za takie recenzje, ale wielu z nich zgadza się na promowanie marki w zamian za zniżki lub potencjalnie bezpłatne próbki. Tak czy inaczej, dzięki temu Twoje produkty znajdą się przed większą ilością potencjalnych klientów, co zwiększy Twoją sprzedaż.

Wprowadź możliwość zakupu bezpośrednio w treściach.

Udostępnianie postów z możliwością zakupu to niezwykle skuteczny sposób na zwiększenie sprzedaży za pomocą mediów społecznościowych. Dzięki temu ludzie mogą kupować Twoje produkty lub usługi bezpośrednio poprzez Twoje posty w mediach społecznościowych.

Jednym z portali umożliwiającym takie działanie jest Instagram. Możesz tam na przykład oznaczać swoje produkty i usługi w swoich postach i stories (aby rozpocząć, musisz upewnić się, że masz konto biznesowe na Instagramie). Aplikacja umożliwia klientom również śledzenie swoich zakupów i otrzymywanie informacji o wysyłce i dostawie.

Dzięki temu gdy Twoi klienci zobaczą produkt, którego potrzebują, jednym kliknięciem będą w stanie przejść do Twojej witryny, gdzie będą mogli go nabyć. Następnie wystarczy, że podadzą swoje imię i nazwisko, dane do płatności oraz adres dostawy i gotowe.

Podsumowanie

Wymieniliśmy jedne z najskuteczniejszych sposobów, w jakie Twoja marka może zwiększyć sprzedaż za pomocą mediów społecznościowych.

Wskazówki te dotyczą głównie wzbudzenia zaufania w docelowych odbiorcach poprzez wsparcie innych osób – zarówno wpływowych ludzi, takich jak influencerzy, jak i klientów. Musisz również upewnić się, że Twoja marka trafi do odpowiednich odbiorców. I skorzystaj z możliwości wykorzystania treści, które zaangażują, zachęcą i poniekąd zmuszą potencjalnych klientów do wypróbowania Twoich produktów lub usług. Ważne jest również, aby, jeśli istnieje taka możliwość, ułatwić kupowanie produktów za pośrednictwem platform mediów społecznościowych.

Celem tych wszystkich działań jest zminimalizowanie wszelkich problemów, które mogą zniechęcić ludzi do dokonania zakupu.